czwartek, 30 kwietnia 2015

Rozdział II "Może wybierzemy się na wakacje?" - dedykacja

 * Przeczytać notkę pod rozdziałem : D *


German
Violetta wyszła z mojego biura. Tak naprawdę ma 16 lat i dorabia sobie i nie powinienem jej zawieszać. Chociaż źle zrobiła to i tak moja córka, ale z drugiej strony nie mogę jej traktować ulgowo tylko dlatego, że jest moją córką. Priscilla pracuje jako szef najsłynniejszej firmie na świecie ( w tej chwili nie pamiętam jak się nazywa, ale cóż). Nagle moje przemyślenia przerywa mi nagłe pukanie w drzwi.
- Proszę. - odpowiadam zdziwiony pukaniem
Do środka weszła przeciętnej wysokości kobieta o długich blond włosach.
Nie zwracajcie na Germana i na studio
- Dzień dobry kochanie! - powiedziała kobieta skierowując swoje spojrzenie nam mnie
- Cześć! - powiedziałam i pokazałem, żeby usiadła
- Nie trzeba postoję. Przyszłam coś ci powiedzieć. - zaczęła blondynka i usiadła na kanapie
Poszedłem w stronę kanapy, i po chwili  usiadłem.
Kiedy to zrobiłem Priscilla odsłoniła swoją twarz. Była całkiem smutna.
- Co się stało? - zapytałem delikatnym głosem
- Nie wytrzymuje już w pracy, może powinnam odejść? - powiedziała zapłakana
- Co ty mówisz kochanie? Przecież sama wiesz jak cię firma potrzebuje. - powiedziałem i jednocześnie blondynkę przytuliłem
- Może masz rację, a ja tylko wymyślam. - powiedziała już spokojna
- W takim razie mam pewna propozycję. - powiedziałem uśmiechając się
- Tak, a jaką propozycję? -  spytała blondynka
- Tylko  na razie nie mów dziewczynką. - powiedziałem patrząc błagalnie
- Dobrze, a w końcu zdradzisz? - pytała zniecierpliwością
- Może wybierzemy się na wakacje? - zaproponowałem
-  Z miłą chęcią. - powiedziała radośnie, a po chwili dodała - Tylko gdzie?
- Razem wybierzemy gdzie pojedziemy. Co ty na to? - zaproponowałem
- Pewnie! - zawołała i rzuciła się nam nie
Po chwili wyszła z moje go gabinetu
Leon
Właśnie skończyłem swoją pracę u Beto. Tak naprawdę średnio tu taj kogoś znam, jeśli już to tylko zwidzenia.
Mogę wam zdradzić kogo znam:
- Ludmiła jest moją dziewczyną
- Federico
 - Maxi
- Camila
- Francessca
- Naty
- Andres
- Brodwey
Kojarzę jedną dziewczynę, chyba nazywa się Violetta Castilo. Ludmiła coś nie coś o niej opowiadała. Tak naprawdę na nią się skarżyła.
- Leon! - zawołał chłopak
- Cześć Andres! - odpowiedziałem
- Słyszałeś! - mówi
- Ale co?  - odpowiedział
- Jak to nie wiesz, a Ludmiła nic tobie nie mówiła? - powiedział recytując swoją odpowiedź, którą zamienił w pytanie do mnie
- To mi w końcu powiesz? - zapytałem już z lekką irytacją do niego
- Tak. - powiedział i po chwili kontynuował swoja wypowiedź - Ludmiła oznajmiła, że ....
W tej samej chwili do sali śpiewu w chodzi moja dziewczyna. I mówi:
- Andres! - powiedziała kierując złowrogie spojrzenie na mojego najlepszego przyjaciela
- Ooo... Ludmiła właśnie mówiłem Leonowi o czym ty mi powiedziałaś - odpowiedział, ale nie dokończył swojej wypowiedzi
- Okey. A teraz spadaj! - powiedziała już zła
- Okey idę sobie trzeba było tylko mnie poprosić, a nie od razu krzyczeć. - mówił na swoją obronę
Po wypowiedzi Andresa dziewczyna o  blond włosach nie wytrzymała.
- Andres. - powiedziała spokojnie, a ja jej nie chciałem przeszkadzać
- Tak? - spytał się
- Podejdź tu. - powiedział
Chłopak to zrobił.
- A teraz mnie uważnie  posłuchaj. - powiedział i mówiła dalej - Bo powtórzę to tylko jeden, ale to jedyny raz WON stąd.  - powiedziała to znaczy krzyknęła tak głośno, że mój przyjaciel uciekł


********************************************
Cześć ;)
Jak przeczytaliście to ten rozdział jest z dedykiem dla osoby mi ważnej,
Żeby nie przedłużać.
  Ten rozdział dedykuje paulina banasińska,  za to, że jako pierwsza zaczęła pisać  zaczęła komentować, kiedy zaczęłam nową historię i bardzo dziękuję. I mam nadzieję, że będziesz nadal kom. Dziękuje : D
Dla mnie ten rozdział jest wyjątkowy ; )
W kom. Wakacje :)
Next za 5 kom : D 
Pozdrawiam Dove

niedziela, 19 kwietnia 2015

Rozdział I " Zostałaś zawieszona "

*Violetta*
Jestem w firmie mego ojca (German). Jak wiecie pracuje jako sekretarka w jego biurze. Co jakiś czas brałam wolne i umawiałam się z moimi przyjaciółkami (Francessca, cami, Naty i Ludmiła). Po pewnym czasie mój szef  (mój tato) o tym się dowiedział i nasza rozmowa wcale nie była taka miła, jak zawsze.
- Violetta Castilo, Violetta Castilo zapraszam do mojego biura - powiedział mężczyzna z tonowanym głosem
Po paru minutach przyszłam do jego biura. Zapukałam.
- Proszę wejść. -powiedział mężczyzna
- Dzień dobry szefie. - powiedziałam poprawiając przy tym włosy
- Proszę usiąść Castilo.- powiedział mężczyzna już z lekkim lekceważeniem
Usiadłam tak jak zwykle czyli miałam wyprostowane plecy i zarzuciłam nogę na nogę. I przy tym powiedziałam następujące zdanie:
- Czy coś się stało tato to znaczy szefie? - powiedziałam lekko zagubiona
- Czemu brałaś w każdym miesiącu wolne? - zapytał
- Dlatego, że ... umawiałam się z moimi przyjaciółkami. - powiedziałam
- Violetto, tym razem muszę ciebie, jakoś ukarać, bo nie mogę dla ciebie łamać pewnych zasad w mojej firmie, więc postanowiłem, że zostaniesz zawieszona na tydzień lub na dłużej. Bardzo się na tobie zawiodłem.- powiedział mężczyzna  z złowrogim spojrzeniem
- Tak wiem, że źle zrobiłam szefie i obiecuję, że to się nie powtórzy tylko błagam, żeby mnie pan nie zawieszał, bardzo proszę. - powiedziałam z łzami w oczach
W stałam i poszłam do łazienki. Cała zapłakana byłam. Nie wiedziałam co mam zrobić w tej sytuacji, ale jedno mnie zastanawiało, jak szef się o tym dowiedział? Może to, któraś z dziewczyn? Sama nie wiem.

********************************
I oto jest rozdział I. :)
Tak wiem, że jest krótki, ale taki, jak dla mnie musi być.
To  w kom piszcie Szef.
Pozdrawiam
Dove
PS. Następny pojawi się dopiero we wtorek lub w środę :) 
2 PS. 5kom -----> next

piątek, 17 kwietnia 2015

Prolog

*Violetta*
Cześć :)Mam na imię Violetta i mam 16 lat. Właśnie wracam z nowej pracy mojego taty. Tak naprawdę ma bardzo nudną pracę, ale za to wiele w niej się dzieje.
Pracuje jako dyrektor w jakiejś wielkiej firmie. Pewnie chcecie wiedzieć gdzie pracują
moi przyjaciele,a nie czym się zajmuję mój tato.
 Leon - dorabia jako asystent u Beto. ( nie macie pojęcia jak się ucieszył,
           chyba przez dwie godziny skakał z radości jak jakś mała dziewczynka).
Francessca & Cami - dorabiają jako kelnerki w restauracji rodziców Andresa,                          
Ludmiła & Naty - dorabiają jako kosmetyczki.
Federico, Maxi i Brodwey - dorabiają jako kelnerzy z Andresem
                                       


***********************************
Hejo, hejo.
To ja Dove, jeśli przeczytacie notkę to w kom napiszcie Praca.
Pozdro.
Dove


PS. Rozdział I pojawi się w niedzielę.

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Cześć!

To ja Dove. Jak wiecie, albo i nie to postanowiłam, że zacznę nową historię. 
Jeśli chcecie wiedzieć dlaczego nie piszę, dalej to po prostu na piszcie w kom jakieś pytanie, a ja na nie odpiszę. 
********************
Teraz chcę, żebyście wiedzieli, że zmienię trochę wygląd bloga, a jeśli chodzi o szablon to na razie go nie tknę. Po pewnym czasie go zmienię, a tak to to tylko coś po dodam , albo coś usunę.
No to tyle :)
Pozdro.
Dove

piątek, 28 listopada 2014

XXI Jak zwykle brzydziła się swoim wyglądem

Fran
F: Viola już jesteśmy na miejscu.
Wysiadłam z brunetką. Poszłyśmy do naszych pokoi. Musiałyśmy tak cichutko się poruszać że w pewnym momencie upuściłam Violę. Nie mogłam uwierzyć że nagle jakimś cudem znalazł się tam  Diego. Wkurzyłam się i tona całej lini. 
F: Co ty tu taj robisz? Nie dawno byłeś z Ludmiłą i porwałeś Leona i to nadodatek jego dziewczynę. I masz jeszcze czelność nam się na oczy pokazywać! 
D: Fran posłuchaj mnie. Tylko najpierw zamknij oczy... Ok.
F: Niech ci będzie tylko pamiętaj bez rzadnych numerów jasne.
Parę minut później
Fran
Mam nadal zamknięte oczy ale nagle ktoś z drugie strony podchodzi i mnie łapie ja otwieram oczy i to był mój były chłopak Marco. 
 I nagle się pocałowaliśmy wiem, że nic nikomu nie mówiłam ale nie mogłam już dłużej kłamać po prostu go kocham i tyle miłości się nie wybiera. Kiedy było już po wszystkim to się w niego w tuliłam. Nagle przypomniałam sobie dlaczego to Diego zrobił. Kiedy wróciłam to Viola była tam nie wie działam o co tutaj wszystkim chodzi. W końcu sobie przypomniałam, że jutro mamy występ wiec trzeba się przygotować. 
Następnego dnia:
Viola 
obudziłam się poszłam się ubrać najpierw poszłam zobaczyć jaka sukienką najpierw założyć i do jakiej piosenki. 
Więc najpierw:
1.Algo se enciede
I taki mój strój:
 Kiedy wyszłam zobaczyłam radosną Fran w takim właśnie stroju:

A za nią Camilę:

która, jak zwykle brzydziła się swoim wyglądem a ja musiałam jak zwykle ją uspokoić z Fran. Kiedy wyszłyśmy to zobaczyłyśmy piękną sukienkę, którą miała Natalia:


A oczywiście kiedy wyszłyśmy z pokoju to Ludmiła musiała się nam pochwalić, że jej kreacja jest najpiękniejsza i, ze my jej przeszkadzamy błyszczeć;
Fran
Poszłam do pokoju Leona i Fede weszłam i zobaczyłam całego i zdrowego Leona. Nie mogłam w to uwierzyć, ale zaczęłam coś podejrzewać Ludmiła i Diego musieli ten plan, wcześniej knuć a nie tak nagle. To było dla mnie dziwne.
****************************
No cześć teraz to jest przedostatni rozdział na tym blogu.
Będzie nowa historia, ale wszyscy będą już dorośli.
I tyle.
<kofam>
Dove
 

wtorek, 11 listopada 2014

Nowa myśl!

To tak wpadłam na pewien pomysł, że jeszcze w stawię dwa rozdziały i przejdę do nowej historii, ale nie musi cię się bać te opowiadania będą się tyczyć jak oni są dorośli i tyle.
Całuję
Dove

poniedziałek, 13 października 2014

Rozdział XX ,,Miłości się nie wybiera"

Violetta
Jestem w jakimś pomieszczeniu, raczej pokoju. Nagle zauważyłam jak wszedł Diego. On mnie pocieszył, aż w końcu go uderzyłam. Wybiegłam z tego pomieszczenia. Schowałam się zadzwoniłam po Camilę. Obiecała mi, że jak najszybciej przyjedzie. Kiedy się pojawiła to Leona, Diega, Ludmiły i tej dziewczyny Leona już nie było. Nie miałam pojęcia o co tu chodzi. Podbiegła do mnie czarno włosa dziewczyna. 
Fran: Co się stało?
V: Leon
Fede: Co z nim?
V: Nic mu nie jest.
Fede:Więc co się stało?
Zaczęłam płakać. Podeszły do mnie Fran i Camila przytuliły mnie.
 Fran: Federico widzisz co narobiłeś?
Fede: Violu nie chciałem, żebyś się rozpłakała.
V: To nie twoja wina. Nic nie wiedziałeś
Włoszka: A teraz wracajmy do hotelu
Kilka godzin później
Ludmiła
L: Co z nim robimy i z siostrą Natii.
D: Jeszcze nie wiem. A co?
L: Bo trzeba ich schować i to jak najprędzej! Wiesz ,,chyba" o tym? Wiesz? Odpowiedz! - Zdenerwowałam się na niego
D: Tak. Tylko...
L: Tylko...
D: Tylko...
L: tylko co?
D: Myślałem, że ty mi powierz gdzie ich chowamy? 
L: Pięknie. Wiem gdzie możemy ich schować jest takie miejsce.
D: Tylko co powiemy nauczycielom kiedy się spytają nas gdzie jest Leon? To co wtedy? 
L: nie bój się ja wiem co powiedzieć 
D: Ok niech ci tym razem będzie.
L: To teraz wsiadaj do samochodu i ja tym razem będę prowadzić, a nie ty.
D: Ok. mi to pasi
On nie wie co ja chcę z nim zrobić. Tylko on wykonał za mną brudną robotę. Nie musiałam się wcale trudzić o pomoc. Tylko cię po to tu przysłałam. I po nic więcej. Mój kochany. 
W tym samym czasie
Fran
F: Viola już jesteśmy na miejscu.
Wysiadłam z brunetką. Poszłyśmy do naszych pokoi. Musiałyśmy tak cichutko się poruszać że w pewnym momencie upuściłam Violę. Nie mogłam uwierzyć że nagle jakimś cudem znalazł się tam  Diego. Wkurzyłam się i tona całej lini. 
F: Co ty tu taj robisz? Nie dawno byłeś z Ludmiłą i porwałeś Leona i to nadodatek jego dziewczynę. I masz jeszcze czelność nam się na oczy pokazywać! 
D: Fran posłuchaj mnie. Tylko najpierw zamknij oczy... Ok.
F: Niech ci będzie tylko pamiętaj bez rzadnych numerów jasne.
Parę minut później
Fran
Mam nadal zamknięte oczy ale nagle ktoś z drugie strony podchodzi i mnie łapie ja otwieram oczy i to był mój były chłopak Marco. 
I nagle się pocałowaliśmy wiem, że nic nikomu nie mówiłam ale nie mogłam już dłużej kłamać po prostu go kocham i tyle miłości się nie wybiera.
*******************************************************
Mam nadzieję, że wam sie rozdział podoba napisałam go specjalnie dla tych którzy mnie czytają.
I jak widać nie miałam zamiaru tego bloga usunąć. Tylko nie miałam weny twórczej i tyle.
Jakbyście miały czas to może wpadniecie na mojego drugiego bloga:
http://blog-na-cztery.blogspot.com/
Besos
Dove