wtorek, 2 czerwca 2015

Konkurs!

Konkurs zostaje przesunięty!!!!
Czas do do 14.06
***
Pozdrawiam Dove

piątek, 15 maja 2015

Rozdział III "Jak wiesz moja mama niedługo wychodzi za mąż"

Leon 
Kiedy chłopak uciekł, poszedłem do Ludmiły, a ona w tym samym czasie się odwraca.
- Ludmiło! - zacząłem - Czy byś mogła mi wytłumaczyć, to wszystko co tu się wydarzyło? - zaakcentowałem
- Dobrze. - powiedziała
- Więc... - skierowałem to do niej
- Jak wiesz moja mama niedługo wychodzi  za mąż i.... - powiedziała i zrobiła przy tym smutną minę
  - Co jest skarbie? - zapytałem przejęty
- Bo moja mam kazała mi  z tobą zerwać, a ja ciebie Leon kocham. - powiedziała płacząc
- Musisz przeciwstawić się swojej mamie. - powiedziałem łagodnie
- Ale ty nie rozumiesz... daj mi tym razem do kończyć. Proszę. - powiedziała i usiadła, a ja obok niej  i po chwili kontynuowała - Na ślub czy na wesele mam pójść z twoim kuzynem Federico, bo tak chce moja mama Leon, a po za tym moja przyszła siostra ma tutaj się uczyć. - powiedziała i odeszła
Kiedy wyszła zamurowało mnie. Nie mogłem w to uwierzyć, że jej matka wybiera z kim ma być. Po chwili do sali weszli Priscilla i jej przyszły mąż German, Ludmiła chyba była jeszcze moją dziewczyną  i zadziwiająco piękna córka Germana Violetta.
- Leon! - zawołała mnie matka mojej chyba byłej dziewczyny sam zresztą nie wiem
- Dzień dobry proszę państwa. W czym mogę pomóc? - odpowiedział i zapytałem jak należy
- Jak wiesz Leonie To jest moja mama, przyszły tata i moja przyszła siostra.- powiedziała Ludmiła wskazując wszystkich po kolei
- Tak wiem. - odpowiedziałem i spojrzałem na córkę Germana Violettę
- Leon, Mamy do ciebie takie pytania.- powiedziała Priscilla
- Słucham. - odpowiedziałem
- Czy byś mógł pójść z Violettą na naszych rodziców wesele? - zapytała tym razem Ludmiła i to z uśmiechem na ustach
- Oczywiście. I jeśli mogę to bym chciał lepiej poznać pana córkę, jeśli można? - powiedziałem
- Nie ma sprawy. - odpowiedział i  wyszli
W sali od śpiewu zastałem ja i Violetta córka milionera.
  Miała na sobie piękną sukienkę. Nie umiem jej do końca opisać. Buty miała w koronki, a torebka cała biała.
- Cześć - powiedziała pierwsza
- Hej - odpowiedziałem
- Mam na imię Violetta, a ty? - powiedziała i wysunęła rękę na przywitanie
- Miło mi cię poznać Violetto. - powiedziałem i tak samo jak on wysunąłem rękę na przywitanie i po chwili do dałem - Ja mam na imię Leon. - powiedziałem
-Nie wiem czy wiesz, czy czasem Ludmiła tobie nie opowiadała, że mam tutaj się uczyć. - powiedziała tak nieś miale, że się zaczerwieniła
- Nie no wiem o tym, że masz się tutaj uczyć - powiedziałem i uśmiechnąłem się do niej
- Śmieszny jesteś. - powiedziała podeszła do mnie złapała mnie za rękę i do dała - Czy byś mógł mnie po tym miejscu oprowadzić? - zapytała
- Pewnie trzeba było od razu poprosić - powiedziałem
Po godzinie oprowadzania zapytałem się:
- Violetta - powiedziałem
-Tak Leon - odpowiedziała
- Czy byś mogła mi coś zaśpiewać? - zapytałem przejęty
- Nie wiem... - powiedziała i swoje przepiękne spojrzenie skierowała w duł, ale po chwili dodała - Leon tak naprawdę boję się śpiewać przed kimś. - powiedziała i usiadła na ławce smutna
- Violu nie wiedziałem, ale mam pomysł. - powiedziałem i skierowałem swój uśmiech do dziewczyny
- Tak, a jaki, jeśli bym mogła wiedzieć - powiedziała i po chwili w stała z ławki



************************************
Tam, tam, tam
Rozdział III już jest dla państwa.
Mam nadzieję, że wam się spodoba :)
Następne rozdziały będą....
Next za 6 kom. 
Kocham was Dove


piątek, 1 maja 2015

Konkurs

Cześć!
Tak jak przeczytaliście w nagłówku jest Konkurs.
I ogłaszam dla was pewien konkurs na One shota.
Wyniki  pojawią się w dniu 1 czerwca.
Prace wysyłajcie na ten e-mail:  violkastoesstel@gmail.com
Jeśli by się zdarzyło, że dostanę np. 4 prace, to pojawią się wszystkie.
I to było chyba na tyle :)
Pozdrawiam Dove

czwartek, 30 kwietnia 2015

Rozdział II "Może wybierzemy się na wakacje?" - dedykacja

 * Przeczytać notkę pod rozdziałem : D *


German
Violetta wyszła z mojego biura. Tak naprawdę ma 16 lat i dorabia sobie i nie powinienem jej zawieszać. Chociaż źle zrobiła to i tak moja córka, ale z drugiej strony nie mogę jej traktować ulgowo tylko dlatego, że jest moją córką. Priscilla pracuje jako szef najsłynniejszej firmie na świecie ( w tej chwili nie pamiętam jak się nazywa, ale cóż). Nagle moje przemyślenia przerywa mi nagłe pukanie w drzwi.
- Proszę. - odpowiadam zdziwiony pukaniem
Do środka weszła przeciętnej wysokości kobieta o długich blond włosach.
Nie zwracajcie na Germana i na studio
- Dzień dobry kochanie! - powiedziała kobieta skierowując swoje spojrzenie nam mnie
- Cześć! - powiedziałam i pokazałem, żeby usiadła
- Nie trzeba postoję. Przyszłam coś ci powiedzieć. - zaczęła blondynka i usiadła na kanapie
Poszedłem w stronę kanapy, i po chwili  usiadłem.
Kiedy to zrobiłem Priscilla odsłoniła swoją twarz. Była całkiem smutna.
- Co się stało? - zapytałem delikatnym głosem
- Nie wytrzymuje już w pracy, może powinnam odejść? - powiedziała zapłakana
- Co ty mówisz kochanie? Przecież sama wiesz jak cię firma potrzebuje. - powiedziałem i jednocześnie blondynkę przytuliłem
- Może masz rację, a ja tylko wymyślam. - powiedziała już spokojna
- W takim razie mam pewna propozycję. - powiedziałem uśmiechając się
- Tak, a jaką propozycję? -  spytała blondynka
- Tylko  na razie nie mów dziewczynką. - powiedziałem patrząc błagalnie
- Dobrze, a w końcu zdradzisz? - pytała zniecierpliwością
- Może wybierzemy się na wakacje? - zaproponowałem
-  Z miłą chęcią. - powiedziała radośnie, a po chwili dodała - Tylko gdzie?
- Razem wybierzemy gdzie pojedziemy. Co ty na to? - zaproponowałem
- Pewnie! - zawołała i rzuciła się nam nie
Po chwili wyszła z moje go gabinetu
Leon
Właśnie skończyłem swoją pracę u Beto. Tak naprawdę średnio tu taj kogoś znam, jeśli już to tylko zwidzenia.
Mogę wam zdradzić kogo znam:
- Ludmiła jest moją dziewczyną
- Federico
 - Maxi
- Camila
- Francessca
- Naty
- Andres
- Brodwey
Kojarzę jedną dziewczynę, chyba nazywa się Violetta Castilo. Ludmiła coś nie coś o niej opowiadała. Tak naprawdę na nią się skarżyła.
- Leon! - zawołał chłopak
- Cześć Andres! - odpowiedziałem
- Słyszałeś! - mówi
- Ale co?  - odpowiedział
- Jak to nie wiesz, a Ludmiła nic tobie nie mówiła? - powiedział recytując swoją odpowiedź, którą zamienił w pytanie do mnie
- To mi w końcu powiesz? - zapytałem już z lekką irytacją do niego
- Tak. - powiedział i po chwili kontynuował swoja wypowiedź - Ludmiła oznajmiła, że ....
W tej samej chwili do sali śpiewu w chodzi moja dziewczyna. I mówi:
- Andres! - powiedziała kierując złowrogie spojrzenie na mojego najlepszego przyjaciela
- Ooo... Ludmiła właśnie mówiłem Leonowi o czym ty mi powiedziałaś - odpowiedział, ale nie dokończył swojej wypowiedzi
- Okey. A teraz spadaj! - powiedziała już zła
- Okey idę sobie trzeba było tylko mnie poprosić, a nie od razu krzyczeć. - mówił na swoją obronę
Po wypowiedzi Andresa dziewczyna o  blond włosach nie wytrzymała.
- Andres. - powiedziała spokojnie, a ja jej nie chciałem przeszkadzać
- Tak? - spytał się
- Podejdź tu. - powiedział
Chłopak to zrobił.
- A teraz mnie uważnie  posłuchaj. - powiedział i mówiła dalej - Bo powtórzę to tylko jeden, ale to jedyny raz WON stąd.  - powiedziała to znaczy krzyknęła tak głośno, że mój przyjaciel uciekł


********************************************
Cześć ;)
Jak przeczytaliście to ten rozdział jest z dedykiem dla osoby mi ważnej,
Żeby nie przedłużać.
  Ten rozdział dedykuje paulina banasińska,  za to, że jako pierwsza zaczęła pisać  zaczęła komentować, kiedy zaczęłam nową historię i bardzo dziękuję. I mam nadzieję, że będziesz nadal kom. Dziękuje : D
Dla mnie ten rozdział jest wyjątkowy ; )
W kom. Wakacje :)
Next za 5 kom : D 
Pozdrawiam Dove

niedziela, 19 kwietnia 2015

Rozdział I " Zostałaś zawieszona "

*Violetta*
Jestem w firmie mego ojca (German). Jak wiecie pracuje jako sekretarka w jego biurze. Co jakiś czas brałam wolne i umawiałam się z moimi przyjaciółkami (Francessca, cami, Naty i Ludmiła). Po pewnym czasie mój szef  (mój tato) o tym się dowiedział i nasza rozmowa wcale nie była taka miła, jak zawsze.
- Violetta Castilo, Violetta Castilo zapraszam do mojego biura - powiedział mężczyzna z tonowanym głosem
Po paru minutach przyszłam do jego biura. Zapukałam.
- Proszę wejść. -powiedział mężczyzna
- Dzień dobry szefie. - powiedziałam poprawiając przy tym włosy
- Proszę usiąść Castilo.- powiedział mężczyzna już z lekkim lekceważeniem
Usiadłam tak jak zwykle czyli miałam wyprostowane plecy i zarzuciłam nogę na nogę. I przy tym powiedziałam następujące zdanie:
- Czy coś się stało tato to znaczy szefie? - powiedziałam lekko zagubiona
- Czemu brałaś w każdym miesiącu wolne? - zapytał
- Dlatego, że ... umawiałam się z moimi przyjaciółkami. - powiedziałam
- Violetto, tym razem muszę ciebie, jakoś ukarać, bo nie mogę dla ciebie łamać pewnych zasad w mojej firmie, więc postanowiłem, że zostaniesz zawieszona na tydzień lub na dłużej. Bardzo się na tobie zawiodłem.- powiedział mężczyzna  z złowrogim spojrzeniem
- Tak wiem, że źle zrobiłam szefie i obiecuję, że to się nie powtórzy tylko błagam, żeby mnie pan nie zawieszał, bardzo proszę. - powiedziałam z łzami w oczach
W stałam i poszłam do łazienki. Cała zapłakana byłam. Nie wiedziałam co mam zrobić w tej sytuacji, ale jedno mnie zastanawiało, jak szef się o tym dowiedział? Może to, któraś z dziewczyn? Sama nie wiem.

********************************
I oto jest rozdział I. :)
Tak wiem, że jest krótki, ale taki, jak dla mnie musi być.
To  w kom piszcie Szef.
Pozdrawiam
Dove
PS. Następny pojawi się dopiero we wtorek lub w środę :) 
2 PS. 5kom -----> next

piątek, 17 kwietnia 2015

Prolog

*Violetta*
Cześć :)Mam na imię Violetta i mam 16 lat. Właśnie wracam z nowej pracy mojego taty. Tak naprawdę ma bardzo nudną pracę, ale za to wiele w niej się dzieje.
Pracuje jako dyrektor w jakiejś wielkiej firmie. Pewnie chcecie wiedzieć gdzie pracują
moi przyjaciele,a nie czym się zajmuję mój tato.
 Leon - dorabia jako asystent u Beto. ( nie macie pojęcia jak się ucieszył,
           chyba przez dwie godziny skakał z radości jak jakś mała dziewczynka).
Francessca & Cami - dorabiają jako kelnerki w restauracji rodziców Andresa,                          
Ludmiła & Naty - dorabiają jako kosmetyczki.
Federico, Maxi i Brodwey - dorabiają jako kelnerzy z Andresem
                                       


***********************************
Hejo, hejo.
To ja Dove, jeśli przeczytacie notkę to w kom napiszcie Praca.
Pozdro.
Dove


PS. Rozdział I pojawi się w niedzielę.

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Cześć!

To ja Dove. Jak wiecie, albo i nie to postanowiłam, że zacznę nową historię. 
Jeśli chcecie wiedzieć dlaczego nie piszę, dalej to po prostu na piszcie w kom jakieś pytanie, a ja na nie odpiszę. 
********************
Teraz chcę, żebyście wiedzieli, że zmienię trochę wygląd bloga, a jeśli chodzi o szablon to na razie go nie tknę. Po pewnym czasie go zmienię, a tak to to tylko coś po dodam , albo coś usunę.
No to tyle :)
Pozdro.
Dove